Witaj zmęczony wędrowcze

-Cześć wszystkim....weź dalej, bo nie wiem co pisać.
-A myślisz, że ja wiem? 
-Yyyyyy, no, tak myślałam.
-To źle myślałaś. Zresztą jak zawsze.
-Weź przestań tak gadać głupio, ludzie patrzą...
-Um... Hej ludziki! Wybaczcie mojej koleżance /szeptem/ ma coś z głową.
-HA HA HA, to było dobre, a tak serio, zagadaj tych tutaj, a ja idę po straciatellę.
-Co?! Ale... /bierze głęboki wdech/ A więc... Dotarliście /patrzy na tłum/. Przynajmniej w większości. Wiem, droga była usiana pułapkami, o to już pytajcie paranoję panny A. Hmmmmm... Co ja tam miałam...? O, patrzcie, wraca! Więc może... Przejmiesz pałeczkę?
-Wsadź se tą pałeczkę w... no nie ważne. Sorka za Pumexa, nieźle Wam namąciła w główkach.
-Nic im nie powiedziałam! Poza tym, dobrze wiesz, że nienawidzę występować publicznie!
-Właśnie w tym problem, bej. Ogólnie chciałyśmy Was powitać w naszej Zatoce Szyderców. Cieszymy się, ze płyniecie z nami. A podróż będą Wam umilać ja - Albi oraz Pumex.
-Witajcie! (trzeci raz) Zamknij się i siadaj!   
-Siedzę... w każdym razie, zapraszamy.
-/odchodząc na stronę/ Wiesz, że nie lubię jak mi się przerywa. To niekulturalne.  
-Odezwała się ta kulturalna, nie możesz się już po prostu przymknąć?
-A co ja? Klapa od sedesu? A Wy co tak stoicie? Idźcie sobie stąd.
-Ależ Ty jesteś miła, hihihi, love ya, bej.
-Ja też.
-...  
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz